• Wpisów:662
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:16 dni temu
  • Licznik odwiedzin:30 397 / 2086 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Samotność to taka straszna trwoga...
Coraz częściej brak mi znajomych miejsc. Twarzy. Mimo ze nie chce wracać do kraju który był moim domem - cos mnie ciągnie. Na tyle silnie ze jestem w stanie ulec. Być może koszmar tych dni sprawie ze poszukuje czegoś stabilnego, czegoś co znam. Co poznaje.
Ciężkie dni.
Czasem potrzeba tej stabilności. Kroku do tylu, żeby ruszyć do przodu.
Ostatnio myślałem o tym dużo.
Nadal się boje.
 

 
Miłość...jaka ona jest? Mijają dni, miesiące, lata.
Kocham, kochasz, kochamy. Czy aby na pewno?
Tęsknie, tęsknisz. Za czym? Za kim?
Wszystko co potrzebujesz jest w Twoim sercu.
Zrób krok do tylu. Momentami to najlepsze co możesz zrobić. Momentami to jedyne.
Dziś ktoś powiedział, ze patrząc we wsteczne lusterko mijasz to co przed Tobą. Słyszałem to kiedyś. Pewnie nie jest to dosłowny cytat.
Co zrobić gdy napotkasz na "korek"? Być może wtedy warto zerknąć wstecz. Po co? Hm...zastanowić się co właśnie minąłeś, przemyśleć. A może po prostu... nabrać rozpędu?
 

 
We are searchlights, we can see in the dark
We are rockets, pointed up at the stars
We are billions of beautiful hearts
And you sold us down the river too far

What about us?
What about all the times you said you had the answers?
What about all the broken happy ever afters
What about all the plans that ended in disaster.
What about love? What about trust?
What about us?

We are problems that want to be solved
We are children that need to be loved
We were willing, we came when you called
But man you fooled us, enough is enough

Sticks and stones they may break these bones
But then I'll be ready, are you ready?
It's the start of us, waking up, come on
Are you ready? I'll be ready
I don't want control, I want to let go
Are you ready? I'll be ready
Cause now it's time to let them know
We are ready

What about...
 

 
A gdybys wiedział ze się nie obudzisz...poszedł byś spać?
  • awatar J .: Tak - takim rzeczom nie da się zapobiec.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od długiego czasu chciałem mieć...chcialem być tata.
Wielkie plany, myśli, wspólny czas.
Czy jednak skoro nie umiem zadbać o psa?
 

 
Trzeba nauczyc sie oddzielac to co drogie od tego co wartosciowe.

Od kilku dni mam w glowie fragmenty tego listu, ktory kiedys juz tu wkleilem.
Wczoraj cala noc czytalem go raz po raz. Padal deszcz. Ja moklem. Potem trzaslem sie z zimna. Nie mialo to znaczenia. Patrzylem jak rzęsisty deszcz zalewa szyby auta, a szkolo zachodzi para od srodka. Wilgoc oddechu potegowala to.
Myslac o tym bylem wolny
Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.
---
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).

Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.

Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze. Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł. Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył. Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym "kocham cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni. Prześlij te słowa komu zechcesz. Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj. I jeśli tego nie zrobisz, nigdy nic się nie stanie. Teraz jest czas. Pozdrawiam i życzę szczęścia!

List Marqueza do przyjaciol.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Ucieczka to nie wolność.
 

 

She'll lie and steal and cheat
And beg you from her knees
Make you thinks she means it this time
She'll tear a hole in you, the one you can't repair
But I still love her, I don't really care
When we were young
Oh oh, we did enough
When it got cold
Ooh ooh, we bundled up
I can't be told
Ah ah it can't be done
It's better to feel pain, than nothing at all
The opposite of love's indifference
So pay attention now
I'm standing on your porch screaming out
 

 
Kraków. Świetne miasto. Po wielu latach udało się spełnić marzenie.
Jedno z miejsc zadziwiająco pozytywnie na mnie działające. Może trochę apatyczne, jeśli można to odebrać z pozytywnym wydźwiękiem.
Czas mógłby być lepszy. Lecz było świetnie.
Wrocilbym.

 

 
Te myśli. Brak ładu. Obawa. Nie umiem ich opanować.
Myśl ze piszesz do tej jednej osoby, a ona próbuje Ci powiedzieć ze robisz z niej najgorsza. Po czym... jest ta najgorsza.
Dlaczego?
 

 
Jestem tu. Przeszło mi przez głowę czy dobrze zrobiłem przyjeżdżając tu prawie 5 lat temu...
 

 
Give me love like her
'Cause lately I've been waking up alone
Paint splattered teardrops on my shirt
Told you I'd let them go
And that I'll fight my corner
Maybe tonight I'll call ya
After my blood turns into alcohol
No, I just wanna hold ya
Give a little time to me or burn this out
We'll play hide and seek to turn this around
All I want is the taste that your lips allow
Give me love like never before
'Cause lately I've been craving more
And it's been a while but I still feel the same
Maybe I should let you go

https://youtu.be/hmaN1w7zoXc
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
"13 powodów dlaczego".
Taki serial wpadł mi jakis czas temu.
Mocy. Dobry. Pełen...właśnie czego?
Czy ktoś myślał ze niż być powodem czyjegoś płaczu? Żalu? Ale może także radość żeby nie było tak posępnie.
Czy ktoś zastanawiał się jeśli już...czy ta osoba ma tyle siły aby pokonaj pozostale 12 powodów? Czasem jeden... to już dużo.

Lyrics
I never needed you like I do right now
I never needed you like I do right now
I never hated you like I do right now
'Cause all you ever do is make me

Gave you up 'bout twenty one times
Felt those lips tell me twenty one lies
You'll be the death of me
Sage advice
Love, lovin' you could make Jesus cry

When I hear you sayin', "Darlin', your kiss is like an antidote"
I'm fightin' like I'm Ali
But you got me on the ropes

I never needed you like I do right now
I never needed you like I do right now
I never hated you like I do right now
'Cause all you ever do is make me

Couldn't hear the thunder, but I heard your heart race
Couldn't see the rain, we're too busy makin' hurricanes
Love ain't easy when it ain't my way
But it gets hard, when you ain't here makin' me crazy

Baby, say the word, darlin'
You know just how to hold the sucker down
So I'll see you in the morning
I can't watch you walk out

I never needed you like I do right now
I never needed you like I do right now
I never hated you like I do right now
'Cause all you ever do is make me

Cry, cry, cry

Hear the thunder, see the rain
Ooh, ooh, yeah, ooh
Keep on makin' me cry
Yeah, hey, hey yeah, ooh
Keep makin' me scream and holler
Keep on makin' me cry
You don't know what you do to me
Hey, hey, yeah

I never needed you like I do right now
I never needed you like I do right now
I never hated you like I do right now
'Cause all you ever do is make me
 

 
Muzyka.
Wszystko co mam.
Wszystkie złe rzeczy przychodzą za darmo - usłyszałem. Czy na pewno?
Sam.
Nigdy wcześniej nie myślałem ze muzyka jest pełna wszystkiego. Pełna tego czego właśnie chcemy. Od śmiechu do lez. I odwrotnie.

Jestem...po prostu jestem. Nic mniej. Nic więcej.
 

 
Kochaniem samotność można wypić do dna. Choć to trudne.
Ostatnio dużo. Dużo za dużo. Do granic.
To nie jest sen. przeraza mnie.
Deszcz tuli mnie. Gdzie jesteś.
Słuchając muzyki Proboje zasnąć. Sa piosenki które maja niesamowita wartość. Wspomnienia. Muzyka. Tekst. Przekaz.
Śpisz. Po kątach cisza gra. Szkoda słów.
Wiele rzeczy ma sens. Lecz o tym nie wiemy. Odnajdziemy go później. Czasami mamy szczęście łapiąc to szybko. Czasami jest to za pozno.
A czasami pieniądze to najmniejsza cena za to.
Tak zawsze genialny, idealny....muszę być. To nie ja.
Lubie tak nienaturalnie i troche przesadnie pobyć. Patrzeć w niebo.
 

 
Moja ulubiona scena kinematografii. Zdecydowanie za rzadko oglądam ten film. Chodź bardzo lubie.
Przypomina mi o kimś...
 

 
https://youtu.be/O23-OjPyR9A

And I will stumble and fall
I am still learning to love
Just started to crawl...
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 


Przerwa. W pisaniu, w codzinnosci, w zwiazku, w zyciu.
Dzien. Noc. Dzien. Mrok. Czern.
Jedyna rzecz ktora mi dzis dala nadzieje to widok domu w ktorym mieszkalem. Sciezki ktorymi chodzilem. Szczescie ktore widzialem i pamietam.
Ja to jest...jak mam kochac kiedy sie boje. Czy pamietasz ta noc kiedy obudzilem Cie pytaniem? Ja pamietam. To bylo dawno. A ja wciaz pamietam. To takze dlatego mnie nie ma obok i dzis. Juz wtedy wiedzialem.
Dzis...dzis jest noc. Ciemna noc i pare gwiazd ktore kompletnie nie maja znaczenia. To wszsytko co mam to droga przed siebie i muzyka...

"Just give me a reason, just a little bit's enough
Just a second we're not broken just bent, and we can learn to love again
It's in the stars, it's been written in the scars on our hearts
We're not broken just bent, and we can learn to love again."

Byc moze gdzies jest szansa. Gdzies
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dziś. Właściwie wczoraj.
Umarłem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś. Właściwie wczoraj.
Umarłem.
 

 

I'll pick you up at the same time
At the same place, the same old drive
We'll just talk about our day
To try to fill the awkward space tonight
We'll play the songs we used to love
While we try to fall in love again,
We don't who's wrong or right
But we don't even care enough to fight
We're going through the motions
'Cause we can't fix what's broken
And I know it's gonna hurt
But darling I'll go first
'Cause I won't keep on saying those three empty words
No, I won't keep on saying those three empty words
Though we're still talking everyday
I'm running out of things to say to you
What's really gonna break my heart
It's to have to tell your little brother
It might be easier to stay
But it'll never be the same,
And if something doesn't change
Then we'll keep on sinking further.
Those three empty words
We'll only make it worse
I'm tired, I can't take anymore
Those three empty words
We'll only make it worse
We tired, we can't take it anymore
 

 
When I fall in love...
When i give my heart...
...and the moment I can feel that you feel that way too
Is when I fall in love with you.



12/11/12... 4 lata, 6 miesiecy, 2 dni...
...I felt in love
...gave my heart.
Have nothing more...for you...
 

 
Myslalem, że cierpialem wcześniej
Ale nikt do tej pory nie zostawil mnie całkowicie tak zranionego.
Twoje słowa tną głębiej niż nóż
Potrzebuję kogoś kto da mi wdech do życia.
Mam uczucie, że jestem ide na dno.
Ale wiem, że dam rade byc zywy.
Jeśli nazwe cie swoim "kochaniem...idz dalej.
Widzisz, jak krwawie do ostatniego tchu.
Drze. Upadam na kolana.
I ponieważ jestem bez twoich pocałunków
Będę powrzebowal szwów

Moj bol blaga cie o pomoc.
 

 
Duzo tutaj tego. Ogolnie tego wszystkiego...nie najlepszego, nie idealnego, smutnego...zlego.
Czy to tak naprawde dziala? czy to nas prowadzi na dobry tor?
 

 
Jest jakis tak mily czas. Uklada sie to w glowie. Jednak czy tak do konca? Czy tak latwo jest to wyrzucic z siebie i walczyc z tym bedac obok?
Dzis jest jeden z gorszych dni. Nie myslalem, ze bedzie to juz, zaraz i po kilku dniach bedziemy wiesc szczesliwe zycie. Chociaz....tak, gdzies gleboko mialem taka nadzieje. Po kilku fajnych dniach, znow przyszedl ten gorszy. Ten strach i ta niepewnosc ktorej zupelnie nie potrzebuje i ktora nie pomaga.
Tylko...czy rzeczywiscie zaufalem?
 

 



Z tym kojarzy mi się miłość.
 

 
Dzis moze bardziej pozytywnie... pozytywnie, ze namacalnie pozytywnie.
Wiara... Nie w drugiego czlowieka. Nie w jutro czy...cokolwiek innego.
Wiara w to cos. W Kogos. I zeby nie precyzowac. Dla kazdego ten Ktos jest inny. Jest tyle religii. Znane i mniej. Ale pewnie kazdy odkrywa w nich cos dla siebie.
Czy ja wierze? Nie wiem. Teraz? Jeszcze nie. Czy mam watpliwosci?... Tak.
Czy kiedys? Byc moze. Ale bezmylnie. Raczej bezmyslnie.
Ale jest cos. Od czasu do czasu nie daje mi spokoju. Aniol stroz? Aniol? Wogole jest ktos taki? To istnieje? Nie wiem. Bardzo lubie "Miasto Aniolow". Jest tam cos magicznego. Cos co nie pozwala nie myslec o tym. I nie. Nie chodzi o watek milosci. Wierze, ze aniol moze kochac i bez bycia czlowiekiem. Pewnie nie czuje tego wszystkiego. Moze i dobrze bo czasem sie tez cierpi.
Co z tym aniolem. Momentami wydaje mi sie ze go mam. Ze jest obok. Czy go widze, gdy zamkne oczy? totalnie nie. Czy ma wielkie biale skrzydla? ...naprawde?
Tez nie. Moj aniol...hm...aniol? ha...zabawne. Z tego co wiem moj aniol pije rum z cola, whisky czasem, klnie, opowiada sprosne dowcipy i tak - ma nawet numer telefonu. Nie wiem czy jest przyjacielem. To byc moze za duzo powiedziane. Mozna na niego liczyc.
Wiem, ze ktos kiedys postawil mi go na drodze. I mimo, ze czesto jest nieosiagnalny...czuje jego obecnosc.

Gdziekolwiek wiec jestes kumplu...dzieki ze jestes.

A ja? moze takze jestem czuims aniolem. Ale sam o tym nie wiem.
 

 

Stones taught me to fly
Love taught me to lie
And life taught me to die
So it's not hard to fall
When you float like a cannonball

Still a little bit of your song in my ear
Still a little bit of your words I long to hear
You step a little closer to me
So close that I can't see what's going on

Stones taught me to fly
Love taught me to cry
So come on courage!
Teach me to be shy
'Cause it's not hard to fall
And I don't wanna scare her
It's not hard to fall
And I don't wanna lose
It's not hard to grow
When you know that you just don't know
 

 
„Tęsknota to rodzaj błędu pamięci, powstaje wtedy, gdy łatwiej nam zapamiętać niż zapomnieć.”

...pożyczone __jwixx__
 

 
Wszystko i nic. Nagle i powoli. Gdzie to jest? Gdzie to ucieklo?
…a moze nigdy nie bylo?
Tyle razy siadalem do tego tesktu. I tak naprawde nie wiem czy jest mi on potrzebny. Czuje jego potrzebe. Czuje ze jestem sam. Sam posrod ludzi.
Mialem wizje tego jak pisze. Skladnie i poprawnie. Przemyslanie. Z roznymi formami stylistycznymi. Pewnie to byla rekacja mojego mozgu, zeby zajac myli ukladajac zdanie jaki by powinny byc.
Zycie to ciezka droga. Kazdy by chcial zeby byla to autostrada. Najlepiej prosta, bez zakretow. Mnogosc pasow odzwierciedlalaby nasz margines na pomylki. Ta wedrowka czesto rozczarowuje jesli nie patrzysz pod nogi. Czesto nasza autostrada to ledwie brukowana, kreta droga. A czasami nie zdajac sobie sprawy kroczymy po malej, waskiej sciezce, prowadzacej do celu, o ktorym sami nie wiemy. Masz szczescie jesli Twoj cel jest mily i przyjemny. I prowadzi cie dalej. Szczescia brak, gdy na koncu, gdy jestes wycienczony i totalnie bez sil, okazuje sie ze jestes sam, bo zgubiles wszystko. A twoja sciezka to paradoksalnie slepa uliczka. Droga do nikad.
Ale moze nie koniecznie. Kazdy czasem potrzebuje zwolnic i zatrzymac sie. Przyznam, ze przymusowy postoj w chwili gdy nie chce ci sie nic, nie jest czym z czym ruszysz dalej pelen energii. Musisz miec nadzieje. i nie jest proste by ja utrzymac. Ona chce uciec. Ona pewnie przez ostatnie kilka metrow znikala jak wszystko co ci towarzyszylo.
Jednak nadzieja to wszystko co masz. To wszystko co mozesz miec w tamtej chwili. Nie jest to duzo, ale jest to bardzo cenne. Tylko to jest w stanie pomoc ci zebrac sily, wziac sie w garsc. Cofnac droga do ostatniego skrzyzowania, ktore pamietasz. Byc moze i dalej? Jest szansa, ze ostatni skrzyzowanie wcale nie bylo rozwiazaniem. Wracajac ta sciezka nadal bedzesz sie potykal. Pamietal co bylo, jak bylo. Twoje mysli beda walczyc z logika. Ze zdrowym rozsadkiem. Nie poddawaj sie temu. Ale potem bedzie lepiej. Czy gorzej byc moze?
Nie wiem jak to jest gdy wygrasz z tym. Jak ciezko i daleko wedruje sie z powrotem. A moze kawalek tej sciezki to droga ktora kroczysz co dnia?

To mialo wygladac inaczej. Wszystko. Te dni, te radosci. Przyszlosc. Ten tekst.
Nasze zycie to droga, ktora chcemy miec. Powinna byc taka, jaka chcemy zeby byla.
Nawet jesli pada deszcze.